W Poznaniu działa już ponad 1 500 miejskich kamer – liczba ta pokazuje, jak wszechobecny stał się temat monitoringu w przestrzeni publicznej. Równocześnie w budynkach mieszkalnych bywa on kontrowersyjny: część mieszkańców widzi w nim skuteczne narzędzie ochrony, inni podkreślają kwestie prywatności i nadzoru. W Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Młodych” w Poznaniu monitoring wizyjny ma służyć zapobieganiu dewastacjom, kradzieżom oraz obecności osób postronnych, a także zwiększeniu poczucia bezpieczeństwa w codziennym użytkowaniu nieruchomości.

Monitoring punktowy zamiast dużego systemu

Temat monitoringu nie jest w Spółdzielni nowy. Kilka lat temu Spółdzielnia rozważała budowę większego systemu monitoringu obejmującego wszystkie osiedla ratajskie. Za tą koncepcją stała prosta intencja: poprawić bezpieczeństwo mieszkańców i skuteczniej reagować na powtarzające się incydenty. Szybko jednak okazało się, że takiego rozwiązania nie da się sprowadzić wyłącznie do montażu kamer. Trzeba było odpowiedzieć na pytania o realną skuteczność systemu, jego organizację, obsługę, sposób reagowania na zdarzenia, a także o koszty budowy i późniejszego utrzymania.

Do tego doszedł bardzo ważny wymiar prawny. W budynkach mieszkalnych nie można montować bowiem kamer „szeroko”, bez bardzo precyzyjnego określenia celu i zakresu obserwacji. Potwierdza to obecne orzecznictwo sądów – stałe monitorowanie drzwi wejściowych do prywatnych mieszkań narusza prawa i wolności osób wchodzących do tych lokali, a stosowanie monitoringu wymaga wykazania jego niezbędności oraz ograniczenia zakresu przetwarzanych danych do minimum. 

Właśnie z powyższych powodów Spółdzielnia odstąpiła od budowy jednego, dużego systemu dla całego obszaru i przeszła na model bardziej ostrożny, racjonalny, ekonomiczny i zgodny z prawem – monitoring punktowy.

Gdzie Spółdzielnia może zamontować kamery?

Kamery pojawiają się tam, gdzie istnieją realne przesłanki, konkretne incydenty i jasno określony cel. Taki monitoring ma charakter rejestrujący – obraz jest zapisywany na zabezpieczonym nośniku, ale nie ma stałej obserwacji przez operatora. Obsługą zajmuje się właściwe Kierownictwo Osiedla, a administratorem systemu pozostaje Spółdzielnia. Cały system funkcjonuje zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych oraz regulaminem monitoringu Spółdzielni. Kamery mogą być montowane wyłącznie w częściach wspólnych budynków, takich jak: wejścia do budynków, windy, boczne korytarze, wejścia do piwnic. Natomiast monitoringiem nie powinny być objęte korytarze z wejściami do mieszkań oraz kadry, które obejmują okna czy balkony.

Jak powstaje decyzja o montażu kamer w SM „Osiedle Młodych” w Poznaniu?

Mieszkańcy danego budynku mogą złożyć wniosek do Kierownictwa Osiedla o montaż kamer. Po analizie prawnej i finansowej Kierownictwo przekazuje wniosek do Zarządu Spółdzielni, który podejmuje ostateczną decyzję. Ocena zasadności montażu kamer musi być także poprzedzona uzyskaniem ze służb, m.in. Policji i Straży Miejskiej, informacji o zaistniałych niepożądanych zdarzeniach na rozpatrywanym obszarze.

W przypadku uzyskania zgody Zarządu na montaż kamer, w danym budynku lub nieruchomości zostanie przeprowadzona ankieta wśród mieszkańców lub podjęta uchwała współwłaścicieli. Jeśli mieszkańcy wyrażą zgodę na monitoring (ponad 50 % musi być „za”), Kierownictwo Osiedli zabezpieczy środki finansowe w planach remontowych danej nieruchomości na rok kolejny celem realizacji inwestycji.

Jak wygląda to w praktyce? Przykład os. Lecha i os. Czecha

Przykład os. Lecha i os. Czecha pokazuje, że decyzje dotyczące monitoringu zapadają dopiero po sprawdzeniu stanowiska mieszkańców. Jeżeli większość opowie się za takim rozwiązaniem, Spółdzielnia przechodzi do kolejnych etapów: przygotowania dokumentacji, zabezpieczenia środków i realizacji inwestycji. Jeśli poparcia nie ma, monitoring nie jest montowany.

W 2025 roku na os. Czecha 77 mieszkańcy jednoznacznie poparli montaż kamer w częściach wspólnych — ponad 75 % mieszkańców opowiedziało się „za”. Pozwoliło to przejść do realizacji zadania. Inaczej było na os. Lecha 122, gdzie po przeprowadzeniu ankiety monitoring ostatecznie nie będzie montowany z uwagi na zbyt niską frekwencję.

Gdzie monitoring już działa, a gdzie jest rozważany?

Monitoring punktowy działa już w kilku lokalizacjach na terenie Spółdzielni. Kamery funkcjonują m.in. na wspomnianym os. Czecha 77, na os. Jagiellońskim 7 przy altanie śmietnikowej, w pasażu handlowo-usługowym na os. Jagiellońskim, przy ul. św. Rocha 2 i 6 oraz na os. Tysiąclecia 71 i 45. We wszystkich tych miejscach montaż był odpowiedzią na konkretne incydenty, takie jak podpalenia czy włamania.

Kolejne zgłoszenia są obecnie analizowane. Dotyczy to m.in. os. Rusa 11–13, gdzie rozpoczęto pierwszy etap (wniosek Kierownictwa do Zarządu; przy pozytywnej decyzji kolejny krok to głosowanie współwłaścicieli), a także wybranych lokalizacji na os. Czecha (wnioskowane altany śmietnikowe i budynki) oraz przy os. Polan 23 (miejsce składowania gabarytów – po jego zamknięciu).

Nie tylko monitoring

Warto podkreślić, że monitoring nie ma być celem samym w sobie, lecz elementem szerszego podejścia do bezpieczeństwa i komfortu mieszkańców. Same kamery nie wyeliminują wszystkich zagrożeń – równie istotne jest, aby mieszkańcy aktywnie zgłaszali wszelkie niebezpieczne sytuacje odpowiednim służbom a także nie otwierali drzwi wejściowych do budynku nieznajomym. Wspólna decyzja o jego instalacji, oparta na konsultacjach i analizach jest kluczowa dla poszanowania prywatności oraz własności. Monitoring staje się w ten sposób narzędziem wspierającym, a nie ograniczającym jej członków.