Niewielkie urządzenie zamontowane na suficie ma jedno zadanie – odpowiednio wcześnie ostrzec mieszkańców o pojawieniu się dymu. We wrześniu w zasobach Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Młodych” w Poznaniu rozpoczął się montaż autonomicznych czujek dymu. To początek dużego przedsięwzięcia, które w kolejnych latach obejmie ponad 30 tysięcy mieszkań.
Obowiązek wyposażenia lokali mieszkalnych w autonomiczne czujki dymu wynika z rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 21 listopada 2024 roku, zmieniającego przepisy w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. W przypadku istniejących lokali mieszkalnych nowe wymagania będą obowiązywały od 1 stycznia 2030 roku.
W SM „Osiedle Młodych” realizację tego zadania zaplanowano z kilkuletnim wyprzedzeniem. Przy skali zasobów Spółdzielni przeprowadzenie montażu we wszystkich lokalach wymaga odpowiedniego przygotowania organizacyjnego i finansowego, dlatego prace zostały rozłożone na lata 2026–2029.
Pierwsze urządzenia pojawiły się w mieszkaniach już we wrześniu tego roku. Tegoroczny etap obejmuje wybrane budynki na osiedlach Piastowskim, Oświecenia, Armii Krajowej, Lecha, Tysiąclecia, Stare Żegrze, Polan, Orła Białego i Rusa. W kolejnych latach montaż będzie prowadzony w następnych nieruchomościach.
– Nie chcemy czekać z realizacją tego obowiązku do ostatniego momentu. Skala naszych zasobów wymaga dobrego przygotowania, zaplanowania środków i rozłożenia prac na kilka lat. Najważniejszy jest jednak cel całego przedsięwzięcia – zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców. Czujka jest niewielkim urządzeniem, ale w sytuacji zagrożenia może dać to, czego często najbardziej brakuje – czas na właściwą reakcję – mówi Wojciech Szczęsny, Zastępca Prezesa Zarządu ds. technicznych SM „Osiedle Młodych” w Poznaniu.
Liczy się wczesne ostrzeżenie
Pożar w mieszkaniu nie zawsze rozpoczyna się od dużego płomienia. Zagrożenie może powstać m.in. w związku z pozostawioną bez nadzoru potrawą, urządzeniem elektrycznym, świecą czy niedopałkiem papierosa. Szczególnie niebezpieczne są zdarzenia, do których dochodzi nocą, kiedy domownicy śpią i mogą później zauważyć pierwsze oznaki pożaru.
Autonomiczna czujka nie zapobiega powstaniu ognia i nie służy do jego gaszenia. Jej zadaniem jest wykrycie dymu i uruchomienie głośnego sygnału alarmowego. Wczesne ostrzeżenie daje mieszkańcom możliwość szybszej oceny sytuacji, opuszczenia zagrożonego miejsca i wezwania służb ratunkowych.
– W przypadku pożaru jednym z najważniejszych czynników jest czas. Czujka ma wykryć dym na możliwie wczesnym etapie i zaalarmować domowników, także wtedy, gdy śpią lub przebywają w innym pomieszczeniu. Samo urządzenie jest proste, ale jego rola w systemie bezpieczeństwa mieszkania jest bardzo konkretna – ma ostrzec mieszkańców, zanim zagrożenie stanie się dla nich oczywiste – wyjaśnia Jacek Orlikowski, specjalista ds. ochrony przeciwpożarowej w SM „Osiedle Młodych”.
Znaczenie ma jednak nie tylko samo posiadanie czujki, ale również jej prawidłowe umiejscowienie i montaż. Dlatego urządzenia instalowane są według określonych zasad technicznych.
Kilkanaście minut w mieszkaniu
Dla mieszkańca montaż oznacza krótką, zwykle 10–15-minutową wizytę instalatora. Czujka jest mocowana na suficie, najczęściej w korytarzu lub przedpokoju, w miejscu dobranym tak, aby mogła skutecznie wykrywać pojawienie się dymu. Instalacja wymaga wykonania niewielkich otworów montażowych i trwałego zamocowania urządzenia.
Montowane urządzenia wyposażone są we wbudowane, niewymienne baterie o przewidywanej żywotności około 10 lat. Oznacza to, że użytkownik nie musi regularnie wymieniać źródła zasilania. Czujka posiada również funkcję testowania oraz czasowego wyciszenia alarmu, która może być wykorzystana w razie jego przypadkowego uruchomienia, np. podczas intensywnego zadymienia powstałego przy gotowaniu. Dodatkowo podczas montażu każdy mieszkaniec otrzyma skróconą instrukcję obsługi czujki dymu.
Zakup i montaż urządzeń są finansowane ze środków funduszu remontowego danej nieruchomości, zgodnie z przyjętymi planami. Z wykonaniem prac nie wiąże się więc dodatkowa jednorazowa opłata pobierana od mieszkańca podczas montażu.
Co z czujkami zamontowanymi wcześniej?
Część mieszkańców już wcześniej wyposażyła swoje lokale w autonomiczne czujki dymu. Jeżeli znajdujące się w mieszkaniu urządzenie jest prawidłowo zamontowane i spełnia wymagane normy, informacja o tym zostanie odnotowana podczas wizyty. Nie ma potrzeby demontowania właściwego urządzenia tylko po to, aby zastąpić je czujką instalowaną w ramach obecnego przedsięwzięcia.
O terminach prowadzonych prac mieszkańców informują Kierownictwa Osiedli. Po otrzymaniu zawiadomienia konieczne jest udostępnienie mieszkania ekipie montażowej w wyznaczonym terminie, tak aby możliwe było sprawne przeprowadzenie prac w całym budynku.
W budynkach wielorodzinnych kwestia ochrony przeciwpożarowej wykracza poza granice pojedynczego mieszkania. Zdarzenie, które rozpoczyna się w jednym lokalu, może stanowić zagrożenie również dla sąsiadów oraz części wspólnych nieruchomości. Montaż czujek w kolejnych mieszkaniach jest więc jednym z elementów systematycznego zwiększania poziomu bezpieczeństwa w całych zasobach Spółdzielni.
Do końca 2029 roku autonomiczne czujki dymu mają znaleźć się w mieszkaniach objętych tym obowiązkiem w zasobach SM „Osiedle Młodych”. Na co dzień będą prawdopodobnie jednym z najmniej zauważanych elementów wyposażenia. Ich znaczenie ujawnia się jednak właśnie w sytuacji, w której szybkie ostrzeżenie może zdecydować o tym, ile czasu mieszkańcy będą mieli na reakcję.
Zachęcamy do zapoznania się z FAQ dot. czujek dymu, który można znaleźć w Spółdzielczej Bazie Wiedzy (pozycja nr 16) obejrzenia kolejnego odcinka programu Spółdzielczy Kwadrans, w którym pojawił się właśnie temat montażu czujek dymu w budynkach Spółdzielni.

